-Kocham Cię-powiedziałam cicho,jednak byłam pewna tego co właśnie powiedziałam.
-Ja Ciebie też,nawet nie wiesz jak bardzo-odpowiedział i przyciągnął mnie do siebie,łączą nasze ciała w cieplutkim uścisku.
"Dziękuje za dzisiejszy dzień.Kocham Cię-Niall" - uśmiechnęłam się na widok sms,i na dotykowej klawiaturze szybko wystukałam odpowiedź. "Ja również dziękuje,było cudownie.Kocham Cię-Natalie" Po chwili otrzymałam kolejną odpowiedź od blondyna "Co robisz?Bo ja tak właściwie nic,jednym słowem obijam się i myślę o Tobie-Niall xx" Na mojej twarzy pojawił się ogromny uśmiech,po tym jak przeczytałam wiadomość.Nie mogłam uwierzyć,że jestem z Niallem-to takie nierealne. "To słodkie.Muszę już kończyć,jutro z rana idę na zakupy,więc chce cię wyspać.Dobranoc Niall,kocham Cię-Natalie xx". Odłożyłam telefon na szafkę nocną,po czym włożyłam słuchawki do uszu,które podłączyłam do mp4.Sama nie wiem kiedy,odpłynęłam w krainę Morfeusza słuchając muzyki i myśląc o ukochanym.
-Kurwa mać,co znowu ?! - wysyczałam zdenerwowana.Kolejnego ranka,ktoś postanowił obudzić mnie dzwonkiem do drzwi. Moja twarz momentalnie zrobiła się czerwona ze złości. Narzuciłam na siebie szlafrok,i powolnym krokiem ruszyłam w stronę drzwi.Dlaczego to ja zawsze budziłam się pierwsza?Dlaczego to nie Henzai musiała przyjmować te cholerne poranne wizyty.Otworzyłam szeroko oczy.
-Dzień dobry,dostałem przesyłkę,którą miałem dostarczyć pod ten oto adres-zaczął machać mi przed nosem moimi ulubionymi kwiatami - błękitne tulipany (nie wiem czy takie istnieją,ale okej)
-To musi być jakaś pomyłka,nie zamawiałam żadnych kwiatów-Powiedziałam zdziwiona
-A może mieszka pani z kimś?-zapytał
-Henzai ! Właśnie,to dla niej mogą być te kwiaty.Proszę wejść,zaraz wrócę z przyjaciółką-gestem ręki zaprosiłam dostawcę do środka domu.Posłusznie zrobił kilka kroków w przód i znalazł się w wewnątrz.W podskokach ruszyłam po schodach,a następnie do pokoju przyjaciółki.
Dziewczyna tak słodko spała,że nie miałam serca jej budzić,jednak jak mus to mus.Zaczęłam energicznie szturchać ramię dziewczyny.
-Czego chcesz? Daj mi spać- wymruczała,po czym nakryła się kołdrą.
-Weź przestań,w naszym domu jest jakiś typ,który twierdzi,że ma dla nas kwiaty-na moje słowa dziewczyna jak oparzona poderwała się z łóżka.
-Kwiaty?!-powtórzyła -Jakie kwiaty?!
-Nie drzyj mi się tu,tylko chodź na dół,może należą do Ciebie-uśmiechnęłam się do niej.Dziewczyna już nic nie odpowiedziała,tylko wyparowała z pokoju,poszłam w jej ślady i już po chwili byłam na dole.
-Nie będę teraz dochodził do kogo są te kwiaty,ale proszę tu podpisać-powiedział dostawca,i podał mi jakąś listę gdzie złożyłam mój podpis.Odprowadziłam go do drzwi,po czym wróciłam do salonu,gdzie zobaczyłam smutną Henzai.
-Zabieraj sobie te kwiaty,nie są moje-powiedziała "obrażona" i wyszła z salonu. Podeszłam do wazonu,w którym stały przepiękne tulipany.Zauważyłam białą karteczkę,która była przyczepiona do bukietu.Delikatnie wyjęłam ją i kilka krotnie przeczytałam.
"Przepraszam że zrobiłem Ci kolejną pobudkę,ale nie mogłem się powstrzymać.Wskazówka dla Ciebie-wyjrzyj przez okno w kuchni.Kocham Cię,Niall" - zachichotałam pod nosem,i z uśmiechem na twarzy ruszyłam w stronę kuchni.Jednym i zwinnym ruchem odsłoniłam zasłony,po czym ujrzałam dobrze znaną mi sylwetkę.
-Niall !-krzyknęłam na widok blondyna,po czym prędko wybiegłam z domu,kierując się do ogrodu.Rzuciłam się na blondyna,jakbym nie widziała go co najmniej rok,a tak naprawdę widzieliśmy się wczoraj wieczorem.Chłopak delikatnie musnął moje usta i uśmiechnął się zadziornie.
-O co chodzi?-zapytałam ciekawa
-Wszystkiego Najlepszego ! - krzyknął entuzjastycznie po czym ucałował moje usta
-Dziękuje,ale z jakiej to okazji? - Nie mam dziś urodzin ani żadnego innego święta,wiec nie rozumiałam zachowania blondyna.
-Zapomniałaś?-zapytał zawiedziony. -Dziś mija dokładny miesiąc,od kąt pierwszy raz się spotkaliśmy-wyjaśnił.
Było mi okropnie wstyd,bo to dziewczyna zazwyczaj powinna pamiętać o takich datach.Ale nie,ja oczywiście musiałam zapomnieć.Spuściłam wzrok,jednak po chwili poczułam jak ktoś mnie przytula.Odwzajemniłam uścisk,wiedziałam że to mój blondas,rozpoznałam zapach jego boskich perfum.
-Proszę,to dla Ciebie-powiedział i podsunął mi pod nos białą torebkę prezentową.-Otwórz dopiero w domu-dodał.
"Dziękuje,jest śliczny,słodko,przepiękny-dokładnie taki jak Ty.Kocham Cię-Natalie xx"
________________________________________________________-
No więc mamy kolejny rozdział.Trochę nudny,ale słodki,krótki,ale słodki :D hahah,dobrze wiem że wam się nie spodoba :D ale co tam,trudno się mówi.W kolejnym rozdziale postaram się to nadrobić,i wymyślić jakiś dramat ale nie zdradzę nic więcej :D No więc to tyle,rozdział dedykuję mojej przyjaciółce Sarze :*
Pozdrawiam HoranowaN
zaraz przeczytam :P
OdpowiedzUsuńno wiec już przeczytałam, a może dopiero, ale mniejsza :P no wiec rozdział zajebisty czekam na nexta ^^ i ... no kurde nie wiem co mam jeszcze napisać .. dobra dawaj szybko nowy rozdział ... :* weeny ^^
UsuńDawaj następny :D
OdpowiedzUsuńO jaak słoooooodziutko *-* nie mogę się doczekać nn
OdpowiedzUsuńBoski. Niall jest słodki. Kocham go<3
OdpowiedzUsuńCzekam na nexta. Juz nie moge sie doczekać;*
Jak ty zarąbiście piszesz , kobieto ! Czekaaam na więcej takich słodkich rozdziałów :D !!! ..by..Evelyn..Styles.. <33
OdpowiedzUsuń