czwartek, 23 maja 2013

"...Zobaczyłam białego misia"

Oderwałam się od blondyna i spojrzałam w jego oczy,w których widziałam tańczące radosne iskierki.
-Kocham Cię-powiedziałam cicho,jednak byłam pewna tego co właśnie powiedziałam.
-Ja Ciebie też,nawet nie wiesz jak bardzo-odpowiedział i przyciągnął mnie do siebie,łączą nasze ciała w cieplutkim uścisku. 


 "Dziękuje za dzisiejszy dzień.Kocham Cię-Niall" - uśmiechnęłam się na widok sms,i na dotykowej klawiaturze szybko wystukałam odpowiedź. "Ja również dziękuje,było cudownie.Kocham Cię-Natalie" Po chwili otrzymałam kolejną odpowiedź od blondyna "Co robisz?Bo ja tak właściwie nic,jednym słowem obijam się i myślę o Tobie-Niall xx" Na mojej twarzy pojawił się ogromny uśmiech,po tym jak przeczytałam wiadomość.Nie mogłam uwierzyć,że jestem z Niallem-to takie nierealne. "To słodkie.Muszę już kończyć,jutro z rana idę na zakupy,więc chce cię wyspać.Dobranoc Niall,kocham Cię-Natalie xx". Odłożyłam telefon na szafkę nocną,po czym włożyłam słuchawki do uszu,które podłączyłam do mp4.Sama nie wiem kiedy,odpłynęłam w krainę Morfeusza słuchając muzyki i myśląc o ukochanym.

 -Kurwa mać,co znowu ?! - wysyczałam zdenerwowana.Kolejnego ranka,ktoś postanowił obudzić mnie dzwonkiem do drzwi. Moja twarz momentalnie zrobiła się czerwona ze złości. Narzuciłam na siebie szlafrok,i powolnym krokiem ruszyłam w stronę drzwi.Dlaczego to ja zawsze budziłam się pierwsza?Dlaczego to nie Henzai musiała przyjmować te cholerne poranne wizyty.Otworzyłam szeroko oczy.

-Dzień dobry,dostałem przesyłkę,którą miałem dostarczyć pod ten oto adres-zaczął machać mi przed nosem moimi ulubionymi kwiatami - błękitne tulipany (nie wiem czy takie istnieją,ale okej)
-To musi być jakaś pomyłka,nie zamawiałam żadnych kwiatów-Powiedziałam zdziwiona
-A może mieszka pani z kimś?-zapytał
-Henzai ! Właśnie,to dla niej mogą być te kwiaty.Proszę wejść,zaraz wrócę z przyjaciółką-gestem ręki zaprosiłam dostawcę do środka domu.Posłusznie zrobił kilka kroków w przód i znalazł się w wewnątrz.W podskokach ruszyłam po schodach,a następnie do pokoju przyjaciółki.
Dziewczyna tak słodko spała,że nie miałam serca jej budzić,jednak jak mus to mus.Zaczęłam energicznie szturchać ramię dziewczyny.
-Czego chcesz? Daj mi spać- wymruczała,po czym nakryła się kołdrą.
-Weź przestań,w naszym domu jest jakiś typ,który twierdzi,że ma dla nas kwiaty-na moje słowa dziewczyna jak oparzona poderwała się z łóżka.
-Kwiaty?!-powtórzyła -Jakie kwiaty?!
-Nie drzyj mi się tu,tylko chodź na dół,może należą do Ciebie-uśmiechnęłam się do niej.Dziewczyna już nic nie odpowiedziała,tylko wyparowała z pokoju,poszłam w jej ślady i już po chwili byłam na dole.
-Nie będę teraz dochodził do kogo są te kwiaty,ale proszę tu podpisać-powiedział dostawca,i podał mi jakąś listę gdzie złożyłam mój podpis.Odprowadziłam go do drzwi,po czym wróciłam do salonu,gdzie zobaczyłam smutną Henzai.
-Zabieraj sobie te kwiaty,nie są moje-powiedziała "obrażona" i wyszła z salonu. Podeszłam do wazonu,w którym stały przepiękne tulipany.Zauważyłam białą karteczkę,która była przyczepiona do bukietu.Delikatnie wyjęłam ją i kilka krotnie przeczytałam.

"Przepraszam że zrobiłem Ci kolejną pobudkę,ale nie mogłem się powstrzymać.Wskazówka dla Ciebie-wyjrzyj przez okno w kuchni.Kocham Cię,Niall" - zachichotałam pod nosem,i z uśmiechem na twarzy ruszyłam w stronę kuchni.Jednym i zwinnym ruchem odsłoniłam zasłony,po czym ujrzałam dobrze znaną mi sylwetkę.

-Niall !-krzyknęłam na widok blondyna,po czym prędko wybiegłam z domu,kierując się do ogrodu.Rzuciłam się na blondyna,jakbym nie widziała go co najmniej rok,a tak naprawdę widzieliśmy się wczoraj wieczorem.Chłopak delikatnie musnął moje usta i uśmiechnął się zadziornie.

-O co chodzi?-zapytałam ciekawa
-Wszystkiego Najlepszego ! - krzyknął entuzjastycznie po czym ucałował moje usta
-Dziękuje,ale z jakiej to okazji? - Nie mam dziś urodzin ani żadnego innego święta,wiec nie rozumiałam zachowania blondyna.
-Zapomniałaś?-zapytał zawiedziony. -Dziś mija dokładny miesiąc,od kąt pierwszy raz się spotkaliśmy-wyjaśnił.
Było mi okropnie wstyd,bo to dziewczyna zazwyczaj powinna pamiętać o takich datach.Ale nie,ja oczywiście musiałam zapomnieć.Spuściłam wzrok,jednak po chwili poczułam jak ktoś mnie przytula.Odwzajemniłam uścisk,wiedziałam że to mój blondas,rozpoznałam zapach jego boskich perfum.
-Proszę,to dla Ciebie-powiedział i podsunął mi pod nos białą torebkę prezentową.-Otwórz dopiero w domu-dodał.
-Przepraszam,ale muszę już iść.Jestem już spóźniony na próbę,nie sądziłem że tyle czasu może wam zając dochodzenie,do kogo są te kwiaty.-odpowiedział smutnie,ale po chwili się uśmiechnął i pocałował czule.Przytuliłam blondyna po raz ostatni,i odprowadziłam go do bramki.W podskokach ruszyłam do domu,po czym udałam się do mojego pokoju. Rzuciłam się na łóżko,i odpakowałam prezent od blondyna.Na dnie torebeczki,zobaczyłam białego misia.Uśmiechnęłam się do siebie,po czym do rąk wzięłam mojego białego iPhona.

"Dziękuje,jest śliczny,słodko,przepiękny-dokładnie taki jak Ty.Kocham Cię-Natalie xx"
________________________________________________________-
No więc mamy kolejny rozdział.Trochę nudny,ale słodki,krótki,ale słodki :D hahah,dobrze wiem że wam się nie spodoba :D ale co tam,trudno się mówi.W kolejnym rozdziale postaram się to nadrobić,i wymyślić jakiś dramat ale nie zdradzę nic więcej :D No więc to tyle,rozdział dedykuję mojej przyjaciółce Sarze  :*
Pozdrawiam HoranowaN

6 komentarzy:

  1. zaraz przeczytam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiec już przeczytałam, a może dopiero, ale mniejsza :P no wiec rozdział zajebisty czekam na nexta ^^ i ... no kurde nie wiem co mam jeszcze napisać .. dobra dawaj szybko nowy rozdział ... :* weeny ^^

      Usuń
  2. O jaak słoooooodziutko *-* nie mogę się doczekać nn

    OdpowiedzUsuń
  3. Boski. Niall jest słodki. Kocham go<3
    Czekam na nexta. Juz nie moge sie doczekać;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ty zarąbiście piszesz , kobieto ! Czekaaam na więcej takich słodkich rozdziałów :D !!! ..by..Evelyn..Styles.. <33

    OdpowiedzUsuń