Niall i Ty byliście najlepszymi przyjaciółmi-od dzieciństwa,jednak Ty czułaś do niego coś znacznie głębszego niż przyjaźń.Nie zadowalała Cię granica "przyjaciel-przyjaciółka". Byłaś z nim umówiona,i szłaś właśnie na wasze spotkanie.Byliście umówieni u niego w domu.Po kilku minutowej drodze,doszłaś do celu.Bez pukania weszłaś do domu chłopaka,ponieważ zawsze tak robiliście.On nie pukał do Ciebie,Ty nie pukałaś do niego-taki zwyczaj.
Zadowolona z tego,że w końcu zobaczysz blondyna weszłaś do salonu,w którym zazwyczaj siedział Niall oglądając TV.
-Hej Niall,jesteś gotow..-nie dokończyłaś,ponieważ zobaczyłaś blondyna.Nie był sam,wręcz przeciwnie.Na jego kolanach wygodnie siedziała długo włosa szatynka.Byli do siebie tak przyssani,że nawet Cię nie zauważyli.Laura była Twoim największym wrogiem,nigdy Cię nie lubiła i z wzajemnością.Poczułaś ogromne ukłucie w sercu,oraz łzy napływające do Twoich oczu,jednak postanowiłaś być twarda,bynajmniej taką udawać.
-Przepraszam,będzie lepiej jak już sobie pójdę-para w końcu oderwała się od siebie.
-Nie! [T.I] to ja przepraszam.Na śmierć zapomniałem o naszym spotkaniu,jeszcze raz przepraszam-powiedział podchodząc do mnie.
-Nic nie szkodzi,do zobaczenia-powiedziałaś tak cicho,że chyba nikt tego nie usłyszał.Prócz Ciebie.
Wybiegłaś z domu chłopaka,kierując się w magiczne miejsce.Twoje miejsce.Chyba jako jedyna wiedziałaś o jego istnieniu.Mały lasek,a obok niewielkie jeziorko.Usiadłaś delikatnie przy brzegu,dając upust Twoim łzą.Spojrzałaś w swoje odbicie w tafli wody.Rozmazany makijaż,nieszczęśliwa,brzydka,zapłakana dziewczyna.Czym sobie na to zasłużyłam?Dlaczego musiałam zakochać się właśnie w nim?-miliony pytań błąkało się po Twojej głowie.Poczułaś delikatny dotyk na ramieniu.Momentalnie obeszła Cię fala strachu.Nikt nie wiedział o tym miejscu,więc nie mogłaś liczyć na pomoc.Niepewnie odwróciłaś głowę w stronę tajemniczej osoby.Tak jak myślałaś,niebieskooki blondyn zwany Niallem.
-Dlaczego płaczesz?Ja naprawdę przepraszam.Nie chciałem,żebyś ...-zaczął
-Nie Niall,w porządku.Nic mi się nie stało.A ten płacz...To nie przez Ciebie,spokojnie-skłamałaś mu prosto w oczy.
-[T.I] powiedz,co się stało.Wiesz,że możesz mi zaufać-spojrzał w Twoje oczy,co wywołało u Ciebie dreszcze i napływ ciepłego powietrza.
-Po prostu nieszczęśliwie się zakochałam-westchnęłaś
-Nieszczęśliwie,znaczy jak?-dopytywał
-Bez wzajemności-odpowiedziałaś bez uczucia
-Znam ten ból...-powiedział cicho
-Jak to? Przecież masz dziewczynę,wyglądaliście na szczęśliwych...-nie rozumiałaś zachowania blondyna
-Laura? Nic do niej nie czuję,po prostu chciałem,żeby dziewczyna którą naprawdę kocham,była zazdrosna.Nic więcej-wyjaśnił.Poczułaś ulgę,może to samolubne,ale tak właśnie było.
-A Ty spryciarzu!-zaśmiałaś się,a po chwili dołączył do Ciebie Niall.-A teraz mów,co to za szczęściara?-zapytałaś z udawanym uśmiechem.
-Wyjątkowa dziewczyna,bardzo wyjątkowa.Ale ona chyba nic do mnie nie czuje,jesteśmy tylko przyjaciółmi-powiedział przybity
-Mam być zazdrosna?-zapytałaś
-Nie,dlaczego?
-Myślałam,że jetem Twoją jedyną przyjaciółką.Nigdy nie wspominałeś o tym,że jest inna-odwróciłaś głowę w jego stronę,patrząc w jego oczy.
-Bo jesteś..-powiedział.Zamarłaś.Czy to znaczy że jestem tą dziewczyną?
Po chwili blondyn zaczął śpiewać jedną z Twoich ulubionych piosenek-Little Things
I know you've never loved the crinkles by your eyes, when you're smile.
You've never loved your stomach or your thighs.
The dimples in your back at the bottom of your spine.
But I'll love them endlessly.
I won't let these little things slip out of my mouth.
But if I do it's you, oh it's you they add up to.
I'm in love with you and all these little things.
You'll never love yourself half as much as I love you.
You'll never treat yourself right, darlin' but I want you to.
If I let you know, I'm here for you, maybe you'll love yourself,
Like I love you. Ooh..
-Tak [T.I] Kocham Cię.Cholernie Cię kocham.Zrozumiem jeśli będziesz chciała zostać przyjaciółmi-powiedział patrząc prosto w Twoje oczy.
-Dlaczego wcześniej mi nie powiedziałeś?-zapytałaś zszokowana wyznaniem Nialla.
-Nie chciałem psuć naszej przyjaźni-wyjaśnił.
Nie zastanawiałaś się już nad niczym.Byłaś pewna swoich uczuć do blondyna.Delikatnie musnęłaś jego dolną wargę.
-Czy to znaczy...że...-zaczął
-Tak Niall,ja też Cię kocham,i zostanę Twoją dziewczyną-powiedziałaś z uśmiechem na twarzy.Tym razem był prawdziwy.
________________________________________________________-
Dobry imagin nie jest zły.Haha,wiem zjebany jest,pisany na angielskim.Przy okazji pozdrawiam nauczycielkę od zacnego języka obcego :> Mam nadzieję,że chociaż ze dwóm osobą się spodoba.Proszę was,jeśli czytacie to skomentujcie.Błagaam! Kocham was xx
PS.NOWY ROZDZIAŁ JUŻ JUTRO-ZAPRASZAM
Pozdrawiam,HoranowaN
bkidkjsv !! Przeczytałam skomentowałam ^^ Pasuje ?! Ahahahaha Dobra idę czytac rozdział ^^
OdpowiedzUsuń