Promienie słońca,które wpadały do mojego pokoju przez okno,zmusiły mnie do rozbudzenia się.Nie chętnie,podniosłam się z łóżka po czym wsunęłam na stopy moje ulubione papucie.Pogoda dziś była bardzo ładna,co było trochę dziwne,jednak po chwili uświadomiłam sobie,że mamy pierwszy dzień czerwca.Dzień dziecka-dokładnie pamiętam,jak rodzice przygotowywali mi z tej okazji niespodziankę.Zawsze niecierpliwie wyczekiwałam tego pamiętnego dnia.Jednak później wszystko się zepsuło,tata otworzył własną firmę,a mama...zajęła się swoimi sprawami.Bardzo tęskniłam za rodzicami,mimo tego,że wyrządzili mi tyle krzywdy.Za 12 dni,miałam urodziny,dwa dni po mnie,moja mama obchodziła imieniny.Zawsze świętowaliśmy razem w składzie naszej czwórki : JA,MAMA,TATA i oczywiście Henzai.Właśnie,Henzai-to wspaniała przyjaciółka,tak bardzo się cieszę,że jest tu ze mną.Pocieszała mnie,gdy płakałam po prostu z tęsknoty za rodzicami.Myślę,że gdyby nie przyjechała tu ze mną,po prostu nie dałabym rady.
Dokładnie przyglądałam się zawartością mojej szafy,zastanawiając się co wybrać na dziś.Po długim przemyśleniu wyciągnęłam pierwszy lepszy zestaw który ubrałam w łazience.Dokładnie wyszczotkowałam moje białe kiełki,rozczesane włosy lekko podkręciłam i zrobiłam delikatny,wręcz niewidoczny makijaż.Gotowe-pomyślałam przeglądając się w lustrze.Kręconymi schodami zeszłam na dół,gdzie nie zastałam nikogo.Henzai pewnie jeszcze smacznie śpi.Postanowiłam przygotować jej niespodziankę,przygotowując przepyszne śniadanie.Moje plany legły w gruzach,gdy zajrzałam do lodówki,która była dosłownie pusta.Świeciło się w niej jedynie światło,którego zjeść na śniadanie nie mogłam.Ze względu,że pogoda była bardzo ładna,z chęcią wyruszyłam na podbój spożywczaka.W domu zostawiłam kartkę,w razie gdyby Henzia się obudziła.
"Henzai,w razie czego jestem w sklepie.Będę nie długo"
Idąc ulicą wszyscy dziwnie się na mnie patrzyli.No może nie wszyscy,ale większa połowa spotkanych ludzi. Zastanawiało mnie o co może im chodzić? Może jestem ubrudzona na twarzy? Spojrzałam w okno jednego ze sklepów.Dokładnie się w nim przejrzałam i nie zobaczyłam żadnych niepokojących objaw,aby ludzie zwracali na mnie szczególną uwagę.Nagle zaczepiły mnie jakieś dwie młode dziewczyny.
-Cześć,sorry że przeszkadzamy.Możemy zrobić sobie z Tobą zdjęcie?-zapytała brunetka
-Hej.Jasne,tylko czemu chcecie robić sobie ze mną zdjęcie? - odpowiedziałam pytaniem
-Jesteśmy Directioners i chciałybyśmy mieć zdjęcie z dziewczyną Nialla Horana.Tak w ogóle to gratuluje! Nawet nie wiesz,jak cieszymy się z waszego szczęścia-wyjaśniła blondynka. Patrzałam się na nie,jak na idiotki. Jaka dziewczyna? Czyżbym chodziła z Niallem i miała zaniki pamięci? Nie przypominam sobie.Postanowiłam dowiedzieć się o co chodzi.
-Dzięki,tylko...nie ważne.To jak,robimy to zdjęcie? spieszę się - zaczęłam pospieszać dziewczyny.Jedna z nich wyjęła iPhona i zrobiła zdjęcia.Podziękowały mi kilka krotnie i odeszły.
"NOWA HOLLYWOODZKA PARA"
"Niall Horan,widziany był często w towarzystwie czerwonowłosej tajemniczej dziewczyny.Ze źródeł,które donoszą nam wiemy że owa "para" widziana była wczoraj w Nando's- ulubionej restauracji Nialla. Nie byli jednak sami,towarzyszyła im reszta członków zespołu One Direction oraz tajemnicza dziewczyna dwa. Jeden z kelnerów twierdzi,że tajemnicza piękność oraz słodki blondynek okazywali sobie namiętne miłości,co nie spodobało się to pozostałym. Prawdopodobnie tajemniczą dziewczyną Nialla może być Natalie Fox (17l.) jednak nie jesteśmy tego pewni. Sporą część czasu dziewczyna również spędzała z Zaynem Malikiem - czyżby jechała na dwa fronty? Mamy nadzieję,że nie wywoła to sprzeczki pomiędzy chłopakami. Może dziewczyna chce doprowadzić do rozpadu zespołu? Obiecujemy,że będziemy informować państwa na bieżąco."
Byłam wściekła na osobę,która napisała tę stertę kłamstw!Pewnie teraz każdy myśli,że chcę wykorzystać chłopaków.Wzięłam jeden numer gazety,po czym zapłaciłam za niego przy kasie.Wstąpiłam jeszcze do pierwszego lepszego sklepu spożywczego,gdzie zrobiłam dość duże zakupu.Nie miałam już ochoty na spacer,dlatego do domu wróciłam taksówką.Nadal nie mogłam uwierzyć w to,co przeczytałam.Niektórzy ludzie są tak strasznie okropni,że szkoda słów.Nie wiedziałam,że w tym kraju spotykasz się z przyjacielem od razu jesteście parą.
-Jestem !-krzyknęłam wchodząc do domu. Odpowiedzi nie usłyszałam,więc najpierw ściągnęłam trampki,a następnie obładowana reklamówkami ruszyłam do kuchni.Nieco zdziwił mnie widok,który tam ujrzałam.Przy stole jak by nigdy nic,siedzieli sobie członkowie One Direction. Super,zamiast mi pomóc to oni sobie siedzą.
-Może by któryś pomógł,co ? - zapytałam z odrobiną irytacji w głosie,na co ci jak oparzeni wstali z miejsc,zabierając ode mnie dość ciężkie reklamówki.
-Mogę wiedzieć,co robicie tu tak wcześnie? - zapytałam chowając zakupione produkty na odpowiednie miejsce.
-Przyjechaliśmy... porozmawiać o tym-Lou zaczął machać mi przed nosem brukowcem,który widziałam w kiosku.
-Tak,słyszałam.I nie skomentuje tego. Jestem wściekła ! - ze złości upuściłam słoik z dżemem,który na szczęście się nie rozbił.
-Wiemy,ale wiesz...może usiądź.Nie jesteśmy pewni jak zareagujesz na tą wiadomość-powiedział Liam. Nie powiem,wystraszyłam się.Ale,czy może stać się dziś coś gorszego? Może napisali że okradłam chłopaków?-zaśmiałam się w myślach.Wykonałam polecenie bruneta,siadając z nimi przy stole.Nie pomyślałam nawet o tym,gdzie jest moja przyjaciółka.Zauważyłam że Niall unika mojego wzroku.Super,może jeszcze on się na mnie obraził ? Przecież to nie moja wina !
-Bo wiesz,rozmawialiśmy dziś rano z naszym menadżerem.Jest dość głośno o was - wskazał na mnie i Nialla,który siedział przybity ze spuszczoną głowa. -Dobra,nie będę owijał w bawełnę.Razem z Niallem macie udawać parę-powiedział Lou a ja wyplułam całą zawartość mojej jamy - wodę.
-Że co do cholery ?! - wykrzyczałam wręcz czerwona ze złości.Nie zważałam nawet uwagi,że Henzai może jeszcze spać.
-Spokojnie,oddychaj-powiedział spokojnie Lou
-Ja ci kurwa zaraz dam spokojnie ! Nie mam zamiaru wdawać się jakiś dziwny,udawany związek.Zapomnijcie o tym,nie ma szans - powiedziałam stanowczo.
-Posłuchaj,to nie jest nasza wina.W telewizji,gazetach,internecie wręcz huczy o waszym związku! Nie możemy tego odwołać,rozumiesz? To wywołałoby jeszcze większe zainteresowanie wśród prasy.Musicie z Niallem przez kilka tygodni poudawać parę. Wiesz...kilka wyjść do kina,restauracji,nie winny pocałunek,rozumiesz? - zapytał najmądrzejszy z nich Liam. W końcu to moi przyjaciele,nie chciałam ich zawieść.Zresztą co mi szkodzi? będzie fajna zabawa ! - sama nie wierzyłam w to,co myślę.
-Okej...Ale robię to tylko dlatego,że bardzo was lubię,zrozumiano?-powiedziałam.Od razu wszyscy zaczęli mnie przytulać,gniotąc mnie przy tym.
Nie,no super...Mam chłopaka.
___________________________________________________________
Jak podoba wam się rozdział? Miałam napisać wczoraj,ale ... jakoś nie wyszło :D Dość długi,więc nie narzekać ! Przepraszam za błędy itd. ale dziś jestem strasznie zmęczona i nie myślę prawidłowo.Mam nadzieję,że się podoba.Liczę na komentarze i więcej wejść ! :) KOCHAM WAS :*
Pozdrawiam HoranowaN
Zajebisty blog ;3
OdpowiedzUsuńSzkoda, że udawana :( ale mam nadzieję, że będą taką prawdziwą parą ;)
OdpowiedzUsuń*.* są parą ... dobra wiem udawaną, ale para to para ^^ ale i tak wiem że kiedyś będą razem :** weeny złotko :D
OdpowiedzUsuńNominowałam Cię do Versatile Blogger Award więcej info u mnie: http://onedirectionwmoimzyciu.blogspot.com/
UsuńWreszcie są razem ! :D No i co z tego że to udawany związek xD Pewnie i tak będą razem , oby ^^ ..by..Evelyn..Styles.. <33
OdpowiedzUsuń