Sobota,impreza u chłopaków-to była moja pierwsza myśl,zaraz po przebudzeniu się.Po porannej toalecie,zabrałam się za przygotowanie śniadania.Cóż,byłam zbyt leniwa na to,aby chociaż raz przygotować sobie porządne śniadanie.Jak zwykle,postawiłam na płatki z zimnym mlekiem,które postawiło mnie na nogi.W domu było strasznie cicho,i pusto.Tak,Henazi wróciła do Polski.Jednak nie na stałe,pojechała tam ze względów rodzinnych-zmarła jej babcia.Po śniadaniu brudne naczynia włożyłam do zmywarki,kompletnie nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić.Wolnym i ociągającym się krokiem ruszyłam do salonu,usiadłam na sofie i tępo patrzyłam się w wyłączony telewizor.Po długim jak że męczącym myśleniu,wpadłam na pomysł aby posprzątać dom.Zwinnie i szybko posprzątałam całą górę,nie omijając żadnego pomieszczenia,z dołem było nieco gorzej,jednak udało mi się uporać z całym brudem panującym w dolnej części domu.Zmęczona pracą udałam się do swojego pokoju,gdzie dosłownie rzuciłam się na łóżko.Sama nawet nie kontrolowałam tego,jak szybko zasnęłam,jednak nie na długo,ponieważ obudził mnie dzwonek telefonu.Dłonią jeździłam po szafce nocnej w poszukiwaniach sprzętu,w końcu natknęłam się na poszukiwaną rzecz i pospiesznie przycisnęłam zieloną słuchawkę na ekranie telefonu.Nie spojrzałam nawet kto dzwoni,chociaż mogłam się założyć że był to Niall lub Henzai.
-Cześć kochanie-powiedział radosnym głosem.No tak,nie myliłam się.Dzwonił niebieskooki farbowany blondas.
-Heej misiu-powiedziałam po czym głośno ziewnęłam.
-Obudziłem Cię?-zapytał z troską w głosie.Zachciało mi się śmiać,bo przecież nic strasznego nie było w tym,że mnie obudził,skąd miał niby wiedzieć że w tym akurat momencie śpię? Zdecydowanie jest nadopiekuńczy i za bardzo się o mnie martwi,jednak z drugiej strony to słodkie z jego strony.
-Tak,znaczy nie.Dobra,nie ważne.Mogę wiedzieć po co dzwonisz?-szybko zmieniłam temat
-Tak,chciałem Cię poinformować,że za 2godzinki będę po Ciebie-oznajmił,a moje oczy mało co nie wyszły z orbit.Dwie godziny,to niezbyt dużo jak dla dziewczyny na wyszykowanie się na imprezę.
-Dzięki za info.Wiesz co,będę kończyć,kocham Cię,papa-szybko wcisnęłam czerwoną słuchawkę i podreptałam w stronę szafy.
czerwoną szminką a włosy jedynie wyprostowałam,związując ich przednie kosmyki.Z wyborem butów poszło mi lepiej,niż myślałam.Szpilki idealnie komponowały się z moim wieczornym wyglądem.Obawiałam się jedynie tego,jak długo w nich wytrzymam,w końcu nie codziennie chodzi się na tak wysokich
obcasach.Miało być wiele znajomych Nialla,więc chciałam zrobić na nich jak największe wrażenie.Mam nadzieję,że nie zrobię z siebie pośmiewiska,jak to często mi się zdarza.
Teraz pozostało mi jedynie czekać na blondyna,któremu zostało 15min.W końcu usłyszałam dzwonek do drzwi.Szybkim krokiem potruchtałam do drzwi,w których zobaczyłam uśmiechniętego blondyna z czerwoną różą w dłoni.Gestem ręki zaprosiłam go w głąb domu,chłopak posłusznie wszedł i delikatnie musnął moje usta. Okręciłam się dookoła własnej osi i spojrzałam na blondyna.Jego mina nie wyrażała żadnych emocji,zaczęłam się martwić,że wyglądam jak idiotka.Po prostu stał tak z otwartą gębą i patrzył na mnie z wytrzeszczem lazurowych oczu.Nie wiedziałam jak mam się zachować,więc postanowiłam poczekać aż się zresetuje i odwiesi.W końcu chłopak zamknął swoją buzię.
-Wow...wyglądasz zajebiście-wydusił w końcu z siebie.Kamień spadł mi z serca,na prawdę myślałam już na tym,aby zmienić swój dzisiejszy strój.
-Dziękuje,naprawdę Ci się podoba?-spytałam dla pewności.
-Nawet nie wiesz jak bardzo-delikatnie przygryzł dolną wargę na co zachichotałam pod nosem.
-Poczekaj tu na mnie,zaraz wrócę,skoczę tylko po torebkę-powiedziałam i ucałowałam jego policzek.
-Widziałaś może Nialla?-zapytałam jedną z dziewczyn,która wyglądała na dość realnie myślącą.
-Kogo?-zapytała podnosząc ton głosu,abym mogła usłyszeć jej pytanie.
-Blond czupryna,niebieskie oczy,ubrany w granatową marynarkę,dość niski..powinnaś skojarzyć-zaczęłam przedstawiać jej wygląd Nialla.
-Eeem,zdaje mi się,że siedzi o tam-wskazała na sofę.Odwróciłam wzrok od jej twarzy i zobaczyłam...Nialla,który całował się z jakąś długonogą brunetką z wywalonymi cycami.Poczułam ukłucie w sercu.Łzy samowolnie zaczęły spływać mi po policzkach.Chciałam jego bliskości,poczuć się bezpieczna,po tym co przed chwilą przeżyłam.W zamian dostaje widok zdradzającego mnie chłopaka.Szybkim i zdecydowanym krokiem podeszłam do nich.Nawet nie zauważyli,że stoi obok nich zapłakana dziewczyna.Nie wytrzymałam.Złapałam tę ciemnowłosą dziwkę za włosy i szarpnęłam nimi z całej siły.Niall dopiero zauważył,że koło nich stoję.Puściłam jej kudły i z dość dużego zamachu walnęłam blondynowi w twarz.Syknął z bólu i chwycił się za policzek.
-Myślałam,że jesteś inny-powiedziałam i z płaczem wybiegłam z domu.
__________________________________________________________________
Tak więc oto przedstawiam wam nowy rozdział.Nawet mi się podoba,pisałam go ok.godziny :D sorry za wszystkie błędy iwq. Jestem chora,więc leżąc w łóżku miałam sporo czasu na przemyślenia,i wymyśliłam właśnie to :D jak wam się podoba? liczę na wejścia i więcej komentarzy ! Kocham was !
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Pozdrawiam HoranowaN xx
Next <3
OdpowiedzUsuńOjojojo Niesamowity *-* Jak ja cię kocham i te twoje opowiadanie. Jak nialler mógł jej to zrobić?! xoxo NEXT
OdpowiedzUsuńDZIĘKUJE,POSTARAM SIĘ JESZCZE W TYM TYGODNIU DODAĆ NOWY ROZDZIAŁ ! : 3
OdpowiedzUsuńHoranowaN xx
Świetny *.* pisz dalej ...
OdpowiedzUsuńzajebisty ^^ uuu.. Horan grabisz sobie, oj grabisz.. nie ładnie.. a Malik ?? ^^ dobra ale się dzieje w tym rozdziale :P czekam na następny, jestem mega ciekawa co się tam znajdzie :D będzie foch ?? i przeprosiny ??
OdpowiedzUsuńJak on mógł ?! Why ?! Najpierw mówi jej że ją kocha a teraz takie coś odstawia ! CHAMSTWO W PAŃSTWIE ! No po prostu CHAMSTWO W PAŃSTWIE ! Mam nadzieje ,że ją przeprosi ! :D Czekam na więceeej ..! :* ..by..Evelyn..Styles.. <33
OdpowiedzUsuń