wtorek, 28 maja 2013

"Myślałam,że jesteś inny"

"Dziękuje,jest śliczny,słodko,przepiękny-dokładnie taki jak Ty.Kocham Cię-Natalie xx"

   Sobota,impreza u chłopaków-to była moja pierwsza myśl,zaraz po przebudzeniu się.Po porannej toalecie,zabrałam się za przygotowanie śniadania.Cóż,byłam zbyt leniwa na to,aby chociaż raz przygotować sobie porządne śniadanie.Jak zwykle,postawiłam na płatki z zimnym mlekiem,które postawiło mnie na nogi.W domu było strasznie cicho,i pusto.Tak,Henazi wróciła do Polski.Jednak nie na stałe,pojechała tam ze względów rodzinnych-zmarła jej babcia.Po śniadaniu brudne naczynia włożyłam do zmywarki,kompletnie nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić.Wolnym i ociągającym się krokiem ruszyłam do salonu,usiadłam na sofie i tępo patrzyłam się w wyłączony telewizor.Po długim jak że męczącym myśleniu,wpadłam na pomysł aby posprzątać dom.Zwinnie i szybko posprzątałam całą górę,nie omijając żadnego pomieszczenia,z dołem było nieco gorzej,jednak udało mi się uporać z całym brudem panującym w dolnej części domu.Zmęczona pracą udałam się do swojego pokoju,gdzie dosłownie rzuciłam się na łóżko.Sama nawet nie kontrolowałam tego,jak szybko zasnęłam,jednak nie na długo,ponieważ obudził mnie dzwonek telefonu.Dłonią jeździłam po szafce nocnej w poszukiwaniach sprzętu,w końcu natknęłam się na poszukiwaną rzecz i pospiesznie przycisnęłam zieloną słuchawkę na ekranie telefonu.Nie spojrzałam nawet kto dzwoni,chociaż mogłam się założyć że był to Niall lub Henzai.

-Cześć kochanie-powiedział radosnym głosem.No tak,nie myliłam się.Dzwonił niebieskooki farbowany blondas.
-Heej misiu-powiedziałam po czym głośno ziewnęłam.
-Obudziłem Cię?-zapytał z troską w głosie.Zachciało mi się śmiać,bo przecież nic strasznego nie było w tym,że mnie obudził,skąd miał niby wiedzieć że w tym akurat momencie śpię? Zdecydowanie jest nadopiekuńczy i za bardzo się o mnie martwi,jednak z drugiej strony to słodkie z jego strony.
-Tak,znaczy nie.Dobra,nie ważne.Mogę wiedzieć po co dzwonisz?-szybko zmieniłam temat
-Tak,chciałem Cię poinformować,że za 2godzinki będę po Ciebie-oznajmił,a moje oczy mało co nie wyszły z orbit.Dwie godziny,to niezbyt dużo jak dla dziewczyny na wyszykowanie się na imprezę.
-Dzięki za info.Wiesz co,będę kończyć,kocham Cię,papa-szybko wcisnęłam czerwoną słuchawkę i podreptałam w stronę szafy.

   Kompletnie nie wiedziałam co założyć.Bezradnie stałam przed ogromną szafą już od jakiś 30min.Nie chciałam wyjść na idiotkę,jednak postanowiłam dziś trochę zaszaleć.Wybrałam jedną z moich ulubionych sukienek.Beżowa,przed udo,dekoracyjny czarny pasek-idealna.Do tego założyłam jedną czarną skórzaną rękawiczkę bez palców.Makijaż dziś był nieco ostrzejszych,użyłam ciemnych odcieni brązu,które pomieszałam z czarnym.Usta podkreśliłam ostro krwistą
czerwoną szminką a włosy jedynie wyprostowałam,związując ich przednie kosmyki.Z wyborem butów poszło mi lepiej,niż myślałam.Szpilki idealnie komponowały się z moim wieczornym wyglądem.Obawiałam się jedynie tego,jak długo w nich wytrzymam,w końcu nie codziennie chodzi się na tak wysokich
obcasach.Miało być wiele znajomych Nialla,więc chciałam zrobić na nich jak największe wrażenie.Mam nadzieję,że nie zrobię z siebie pośmiewiska,jak to często mi się zdarza.


   Teraz pozostało mi jedynie czekać na blondyna,któremu zostało 15min.W końcu usłyszałam dzwonek do drzwi.Szybkim krokiem potruchtałam do drzwi,w których zobaczyłam uśmiechniętego blondyna z czerwoną różą w dłoni.Gestem ręki zaprosiłam go w głąb domu,chłopak posłusznie wszedł i delikatnie musnął moje usta. Okręciłam się dookoła własnej osi i spojrzałam na blondyna.Jego mina nie wyrażała żadnych emocji,zaczęłam się martwić,że wyglądam jak idiotka.Po prostu stał tak z otwartą gębą i patrzył na mnie z wytrzeszczem lazurowych oczu.Nie wiedziałam jak mam się zachować,więc postanowiłam poczekać aż się zresetuje i odwiesi.W końcu chłopak zamknął swoją buzię.

-Wow...wyglądasz zajebiście-wydusił w końcu z siebie.Kamień spadł mi z serca,na prawdę myślałam już na tym,aby zmienić swój dzisiejszy strój.
-Dziękuje,naprawdę Ci się podoba?-spytałam dla pewności.
-Nawet nie wiesz jak bardzo-delikatnie przygryzł dolną wargę na co zachichotałam pod nosem.
-Poczekaj tu na mnie,zaraz wrócę,skoczę tylko po torebkę-powiedziałam i ucałowałam jego policzek.

   Szybkim krokiem poszłam do mojego pokoju,gdzie znajdowała się już wcześniej przygotowana kopertówka w odcieni beżu.Chwyciłam ją w dłoń i wróciłam z powrotem do chłopaka.Włożyłam dość wysokie obcasy,i przytrzymałam się Nialla,bo o mały włos bym się nie wywróciła.Blondyn cały czas śmiał się ze mnie,a ja razem z nim.Nie ma to jak śmiać się z samej siebie-pomyślałam.Dokładnie sprawdziłam,czy drzwi wejściowe są zamknięte,okazało się że wszystko gra,więc spokojnie ruszyłam do samochodu Nialla.Chłopak czekał już na miejscu pasażera,dopiero teraz zauważyłam,że wygląda dziś naprawdę seksy.Swój wzrok pokierowałam na jego usta,których w tym momencie tak bardzo pragnęłam.Delikatnie przygryzłam dolną wargę i odwróciłam głowę w stronę szyby,aby nie patrzeć już dłużej na blondyna.Po ok.30min znaleźliśmy się na miejscu-Willa One Direction. Ze środka domu,usłyszeć było można już głośną muzykę.Wysiadłam z samochodu i razem z Niallem ruszyliśmy w stronę domu trzymając się za ręce.Chłopak jako dżentelmen,otworzył mi drzwi,i pozwolił wejść pierwszej,zarumieniona weszłam w głąb domu.Tak jak się spodziewałam.Mnóstwo nieznanych mi ludzi,nie którzy już mocno nawaleni,niektórzy jeszcze trzymający się o własnych siłach.Wzrokiem szukałam reszty przyjaciół,lecz udało mi się odszukać jedynie Zayna który bajerował jakąś blondwłosą dziewczynę.Nie chcąc przerywać chłopakowi udałam się do kuchni,gdzie zrobiłam drinka specjalnie dla siebie.Oczywiście nie skończyło się na jednym.Pamiętałam wszystko do czwartego drinka - resztę jak przez mgłę.Tak wiem,nie mam mocnej głowy do picia.Usadowiłam się wygodnie na kuchennym blacie i machając nogami podśpiewywałam sobie piosenki chłopaków. Wokół mnie znajdowało się wiele ludzi,przeważnie się całowali,albo obściskiwali,jednak nie zwracałam na to największej uwagi.Byłam w swoim świecie.Nagle do pomieszczenie wszedł,a tak właściwie wtoczył się kompletnie zalany pan Malik.Zaczął krzyczeć coś pod nosem,próbując pozbyć się towarzystwa.Zostałam tylko ja i on.Zaczęłam się bać,Zayn był tak pijany,że pewnie nie kontrolował tego co robi.Podszedł do mnie i chwycił mnie za nadgarstki.Syknęłam z bólu.Widziałam jak przybliża swoją twarz do mojej.Zaczęłam krzyczeć i próbować wyrwać się z jego uścisku,jednak na marne.Po chwili czułam już jego usta.Miałam ochotę rzygnąć.Łzy spływały mi po policzkach,a z nimi cały mój makijaż.Oderwałam się od chłopaka i z całej siły go spoliczkowałam,po czym odepchnęłam go od siebie,w skutku czego wylądował na podłodze.Szybko zeskoczyłam z blatu i wybiegłam z kuchni,nadal płacząc.Nie spodziewałam się tego po Zaynie. Udałam się do salonu,gdzie było najwięcej ludzi.

-Widziałaś może Nialla?-zapytałam jedną z dziewczyn,która wyglądała na dość realnie myślącą.
-Kogo?-zapytała podnosząc ton głosu,abym mogła usłyszeć jej pytanie.
-Blond czupryna,niebieskie oczy,ubrany w granatową marynarkę,dość niski..powinnaś skojarzyć-zaczęłam przedstawiać jej wygląd Nialla.
-Eeem,zdaje mi się,że siedzi o tam-wskazała na sofę.Odwróciłam wzrok od jej twarzy i zobaczyłam...Nialla,który całował się z jakąś długonogą brunetką z wywalonymi cycami.Poczułam ukłucie w sercu.Łzy samowolnie zaczęły spływać mi po policzkach.Chciałam jego bliskości,poczuć się bezpieczna,po tym co przed chwilą przeżyłam.W zamian dostaje widok zdradzającego mnie chłopaka.Szybkim i zdecydowanym krokiem podeszłam do nich.Nawet nie zauważyli,że stoi obok nich zapłakana dziewczyna.Nie wytrzymałam.Złapałam tę ciemnowłosą dziwkę za włosy i szarpnęłam nimi z całej siły.Niall dopiero zauważył,że koło nich stoję.Puściłam jej kudły i z dość dużego zamachu walnęłam blondynowi w twarz.Syknął z bólu i chwycił się za policzek.

-Myślałam,że jesteś inny-powiedziałam i z płaczem wybiegłam z domu.
__________________________________________________________________
Tak więc oto przedstawiam wam nowy rozdział.Nawet mi się podoba,pisałam go ok.godziny :D sorry za wszystkie błędy iwq. Jestem chora,więc leżąc w łóżku miałam sporo czasu na przemyślenia,i wymyśliłam właśnie to :D jak wam się podoba? liczę na wejścia i więcej komentarzy ! Kocham was !
                                                  CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Pozdrawiam HoranowaN xx







6 komentarzy:

  1. Ojojojo Niesamowity *-* Jak ja cię kocham i te twoje opowiadanie. Jak nialler mógł jej to zrobić?! xoxo NEXT

    OdpowiedzUsuń
  2. DZIĘKUJE,POSTARAM SIĘ JESZCZE W TYM TYGODNIU DODAĆ NOWY ROZDZIAŁ ! : 3
    HoranowaN xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny *.* pisz dalej ...

    OdpowiedzUsuń
  4. zajebisty ^^ uuu.. Horan grabisz sobie, oj grabisz.. nie ładnie.. a Malik ?? ^^ dobra ale się dzieje w tym rozdziale :P czekam na następny, jestem mega ciekawa co się tam znajdzie :D będzie foch ?? i przeprosiny ??

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak on mógł ?! Why ?! Najpierw mówi jej że ją kocha a teraz takie coś odstawia ! CHAMSTWO W PAŃSTWIE ! No po prostu CHAMSTWO W PAŃSTWIE ! Mam nadzieje ,że ją przeprosi ! :D Czekam na więceeej ..! :* ..by..Evelyn..Styles.. <33

    OdpowiedzUsuń